realmadridcf.pl - Polska Strefa Fanów Realu Madryt

    upominek filiżanka

    jeśli osoba dla której szukasz upominku lubi kawę to pomyśl o fikuśnym prezencie w postaci quot wyrażającej emocje filiżanki sympatycznie wyglądające

Real Madryt tryumfuje - analiza finału Pucharu Króla

autor: FusioN; 2014-04-17, 20:20:54;

Real Madryt pokonał Barcelonę 2:1 i zdobył pierwsze trofeum w sezonie. Sztuki tej dokonał za sprawą fenomenalnego Garetha Bale'a, który zdobył zwycięską bramkę w 85 minucie spotkania. Równie dobrze spisał się Carlo Ancelotti, który wyciągnął wnioski z poprzednich meczów, i świetnie przygotował zespół do starcia z Dumą Katalonii.

Już w 11 minucie spotkania, Angel Di Maria strzelił między nogami Jordiego Alby, a Pinto nie był w stanie sięgnąć futbolówki. Zagrożenie siał Gareth Bale, który raz po raz nękał bramkarza Barcelony strzałami z dystansu. Mecz był pozornie wyrównany, jednak statystyki ewidentnie przemawiają na korzyść Blancos. Co zadecydowało o końcowym zwycięstwie?

Carlo Ancelotti wyciągnął wnioski z poprzednich El Classicos i wprowadził parę poprawek taktycznych. Wpływ na postawę zespołu miała także nieobecność największej gwiazdy - Cristiano Ronaldo, przez co Real musiał grać jeszcze bardziej kompaktowo i intensywnie. Na lewej stronie,

Ancelotti nakazał współpracę Coentrao oraz Isco, by blokować poruszającego się w tym sektorze Leo Messiego. Tata Martino po raz kolejny, nie wiedzieć czemu, wystawił na pozycji fałszywej 9-tki Cesca Fabregasa, ale ten wyraźnie nie radził sobie między liniami. Z Neymarem dobrze radził sobie Dani
Carvajal, a cofający się często Luka Modrić oraz Xabi Alonso jeszcze bardziej zagęszczali środek pola.Pomocnicy Realu przejęli inicjatywę w swoim sektorze. Warto zauważyć, że Real, w przeciwieństwie do wielu innych Gran Derbi, z ustawienia 4-3-3 przechodził, podczas bronienia, w 4-4-2 z nakładającymi wysoki pressing Balem oraz Benzemą. Uniemożliwiło to Barcelonie swobodne rozgrywanie futbolówki, a jeśli dodać fakt, że Xavi do spółki z Iniestą, nie mieli swojego najlepszego dnia, przyczyny rozegrania tak dobrego spotkania ze strony Królewskich, stają się coraz bardziej klarowne.

Ancelotti świetnie przygotował zespół do finału. Bez wątpienia, piłkarze zdawali sobie sprawę z rangi tego meczu i odpowiedzialności, jaka spada na nich pod nieobecność Cristiano. Ktoś może doszukiwać się ingerencji sił nadprzyrodzonych, bo przecież gdyby Neymar nie trafił pod koniec meczu w słupek, być może wszystko potoczyłoby się zupełnie inaczej. Tak się jednak nie stało, a prawda jest taka, że Barcelona nie odrobiła lekcji z poprzednich dwóch porażek z Atletico oraz

Granadą. Real zagrał uważnie w defensywie i odważnie z przodu. O końcowe zwycięstwo zatroszczył się Walijski czarodziej, który fenomenalnym rajdem przez pół boiska, ustalił wynik spotkania.Wczorajsze zwycięstwo to osobisty tryumf Carlo Ancelottiego. Ma ono także fundamentalne znaczenie w kontekście walki o Ligę Mistrzów, oraz kontynuację dobrej passy w Primiera Division.

Wygrana z zespołem pokroju Barcelony bez wątpienia doda Królewskim pewności siebie przed starciem z Bayernem Monachium, bo przecież styl Bawarczyków, przez wzgląd na ingerencję Pepa Guradioli, wcale nie odbiega od stylu prezentowanego przez Blaugranę. Świetna dyspozycjaposzczególnych zawodników to dobry prognostyk na przyszłość, a jeśli dodamy do tego powrót Cristiano Ronaldo, nastroje wśród kibiców Blancos, są na pewno wyśmienite.

Real pokazał tym meczem, że jest w stanie walczyć z każdym. Stworzył sobie aż 12 klarownych sytuacji na zdobycie bramki, z czego dwie wykorzystał. Barca zdołała odpowiedzieć na to jedynie 5 razy, z czego tylko raz skutecznie, za sprawą Marca Bartry. Swoją drogą, przebieg tego meczu dla młodego obrońcy to istne "od bohatera do zera", bo przecież przegrany pojedynek z Bale'm to tylko i wyłącznie jego wina.

Real Madryt wlał nadzieję w serca swoich fanów, że jest w stanie sięgnąć po wszystkie możliwe tytuły. Choć wielu nie wróżyło wielkich sukcesów w pierwszym sezonie Ancelottiego, teraz przy odrobinie szczęścia , cel ten wydaje się być na wyciągnięcie ręki. Może warto zaryzykować i wykorzystać promocje bukmacherskie żeby na dyspozycji Realu skorzystali nie tylko Los Blancos? Miejmy nadzieję, że finał Pucharu Króla był jedynie przystankiem, w drodze po kolejne w sezonie zwycięstwa.

Krystian Pomorski

Dodaj komentarz

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze

Komentarze użytkowników
mussi544 / zobacz profil
dodanych komentarzy:
ło matko:O
Realowiec8919 / zobacz profil
dodanych komentarzy:
http://realserwis.com/news/show/wygraj-koszulke-meczowa-realu